Werder Brema – VfL Wolfsburg 2:1
Przebieg meczu
Spotkanie na Weserstadion otwierało 10. kolejkę Bundesligi i już na starcie przyniosło sporą dawkę emocji. Wolfsburg, mimo fatalnej serii porażek, rozpoczął spotkanie odważnie. W 28. minucie goście przeprowadzili składną kontrę, która zakończyła się trafieniem Mattiasa Svanberga po podaniu młodego Saëla Kumbediego. To była nagroda za dynamiczne wejście w mecz i przez długi czas wydawało się, że Wilki wywiozą z Bremy komplet punktów.
Werder znacząco podkręcił tempo w drugiej połowie, przejmując inicjatywę i zepchnął Wolfsburg do defensywy. Gospodarze przeważali w posiadaniu piłki (59,6% do 40,4%) oraz w liczbie stworzonych sytuacji (20 strzałów do 7). Kluczowe momenty miały miejsce w końcówce spotkania. W 83. minucie Jens Stage precyzyjną główką wyrównał stan meczu, korzystając z dośrodkowania Yukinari Sugawary. Na domiar złego dla Wolfsburga, w doliczonym czasie gry obrońcy Wilków popełnili katastrofalny błąd – obrońcy nie zdołali wybić piłki, co wykorzystał Samuel Mbangula, który efektownym wolejem zdobył bramkę na wagę zwycięstwa 1 2 3.
Kluczowe momenty
- 28’ – gol Svanberga na 0:1 (Wolfsburg),
- 83’ – wyrównanie Stage’a na 1:1 (Werder),
- 90+4’ – zwycięska bramka Mbanguli na 2:1 (Werder).
Strzelcy:
- Werder Brema: Jens Stage 83’, Samuel Mbangula 90+4’
- VfL Wolfsburg: Mattias Svanberg 28’
Wypowiedzi po meczu
Trener Wolfsburga, Paul Simonis, był wyraźnie skonsternowany kolejną porażką:
„To sport zorientowany na wyniki, wszyscy o tym wiemy. Jesteśmy w tym biznesie od dawna i rozumiem, jak to działa. Jeśli to ja jestem problemem, to z chęcią odejdę” – skomentował z wyczuwalną rezygnacją, co podsyciło spekulacje o jego rychłym zwolnieniu 4.
Trener Werderu, Horst Steffen, podkreślił determinację drużyny:
„Pokazaliśmy ogromny charakter. Chłopaki nie poddali się, walczyli do końca i zostali nagrodzeni. Takie końcówki budują zespół”.
Union Berlin – Bayern Monachium 2:2
Przebieg meczu
To starcie w stolicy Niemiec uznano za szlagier kolejki z racji fenomenalnej serii lidera z Monachium. Mecz rozpoczął się od zaskakująco odważnej gry Unionu. Gospodarze już w 27. minucie objęli prowadzenie po rzucie rożnym – strzał z bliskiej odległości oddał Danilho Doekhi. Bayern odpowiedział bardzo szybko: Luis Díaz wykorzystał podanie Josipa Stanisicia i precyzyjnym strzałem wyrównał (38’).
W drugiej połowie Union imponował walecznością i ponownie wyszedł na prowadzenie – znów główną rolę odegrał Doekhi, tym razem finalizując zamieszanie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego (83’). Wydawało się, że gospodarze sięgną po sensacyjne zwycięstwo, jednak lider Bundesligi nie rezygnował. W doliczonym czasie gry rewelacyjnym dośrodkowaniem popisał się Tom Bischof, a Harry Kane uciszył stadion An der Alten Försterei, zdobywając wyrównujące trafienie głową i przedłużając niezwykłą serię meczów bez porażki Bayernu 5 6 7 8.
Statystyki odzwierciedlały przewagę Bayernu pod względem kontroli piłki (posiadanie 73% Bayern – 27% Union), choć w strzałach obie ekipy były równe (12 do 12). Union pozostawił po sobie świetne wrażenie – spotkanie było rozgrywane w wysokim tempie, z dużą liczbą walki i energii.
Kluczowe momenty
- 27’ – gol Doekhi’ego (Union),
- 38’ – wyrównanie Diaza (Bayern),
- 83’ – druga bramka Doekhi’ego (Union),
- 90+3’ – gol Kane’a (Bayern) na wagę remisu.
Strzelcy:
- Union Berlin: Danilho Doekhi 27’, 83’
- Bayern Monachium: Luis Díaz 38’, Harry Kane 90+3’
Wypowiedzi po meczu
Harry Kane:
„Zespół Unionu był dziś bardzo dobrze zorganizowany. Walczyliśmy do końca i dzięki temu zdobyliśmy punkt, ale wiemy, że musimy lepiej zaczynać spotkania”.
Trener Vincent Kompany, Bayern Monachium:
„To nie był nasz najlepszy mecz. Union postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Mamy materiał do analizy, ale duma z postawy zespołu w końcówce jest ogromna – ta drużyna nigdy się nie poddaje”.
Z kolei Danilho Doekhi, bohater Unionu, powiedział:
„To był jeden z naszych najlepszych meczów, odkąd jestem w Unionie. Szkoda tylko, że nie udało się dowieźć wygranej do końca” 7.
Bayer 04 Leverkusen – 1. FC Heidenheim 6:0
Przebieg meczu
BayArena była świadkiem deklasacji zespołu beniaminka. Bayer Leverkusen rozpoczął mecz od intensywnych ataków od pierwszego gwizdka i już w 2. minucie prowadził po trafieniu Patrika Schicka. Kolejne gole były tylko kwestią czasu – w 16. minucie Jonas Hofmann podwyższył na 2:0. Schick dołożył drugie trafienie w 22. minucie, a w 27. na 4:0 podwyższył młody Ernest Poku. Goście nie byli w stanie wyjść z własnej połowy, pierwsza połowa zakończyła się piątym golem – tym razem zdobył go Ibrahim Maza.
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej bramki Maziego (dublet, 53. minuta), który tym samym stał się jednym z kluczowych zawodników spotkania. Leverkusen dokonało wielu zmian i nie forsowało już tempa, ale Heidenheim nie był w stanie nawet powalczyć o honorowe trafienie – oddali zaledwie jeden niecelny strzał przez całe 90 minut. Wynik 6:0 to efekt totalnej dominacji, potwierdzonej przez analizę ekspertów i statystyk (Bayer miał ponad 60% posiadania piłki i aż 20 strzałów na bramkę) 9 10 11 12.
Kluczowe momenty
- 2’ – gol Schicka na 1:0,
- 16’ – Hofmann na 2:0,
- 22’ – Schick (drugi raz) na 3:0,
- 27’ – Poku na 4:0,
- 45+1’ – Maza na 5:0,
- 53’ – Maza na 6:0.
Strzelcy:
- Bayer Leverkusen: Patrik Schick 2’, 22’; Jonas Hofmann 16’; Ernest Poku 27’; Ibrahim Maza 45+1’, 53’
- Heidenheim: brak
Wypowiedzi po meczu
Jonas Hofmann, pomocnik Leverkusen:
„Od pierwszych minut chcieliśmy wysłać sygnał. Była koncentracja i skuteczność. Druga połowa pozwoliła młodszym zawodnikom poczuć atmosferę i zabłysnąć – Ibrahim Maza był tego najlepszym przykładem”.
Trener Kasper Hjulmand (Leverkusen):
„Jestem bardzo zadowolony z zaangażowania i stylu. Chciałem, żebyśmy nie spoczęli na laurach i aż do końca zachowali intensywność. Takie mecze budują pewność siebie”.
Hamburger SV – Borussia Dortmund 1:1
Przebieg meczu
Mecz w Hamburgu nie obfitował w klarowne sytuacje w pierwszej połowie, a zespoły skupiły się przede wszystkim na solidnej grze defensywnej. Po zmianie stron gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie za sprawą Carney’a Chukwuemeki (64’), który wykończył szybki atak HSV. Borussia odpowiedziała dopiero w ostatnich chwilach meczu – w 97. minucie, po dośrodkowaniu Miro Muheima, Ransford Königsdörffer popisał się precyzyjną główką i wyrównał stan spotkania 13 14.
Obie drużyny miały trudności z konstruowaniem akcji ofensywnych, czego dowodem jest niewielka liczba sytuacji podbramkowych i strzałów celnych (Hamburg – 4, Dortmund – 5). Jednak końcówka meczu przyniosła wiele emocji, a HSV był blisko wyrwania kompletu punktów.
Kluczowe momenty
- 64’ – Chukwuemeka (HSV) na 1:0,
- 97’ – Königsdörffer (HSV) na 1:1.
Strzelcy:
- Hamburger SV: Carney Chukwuemeka 64’
- Borussia Dortmund: Ransford Königsdörffer 97’
Wypowiedzi po meczu
Trener BVB, Niko Kovač:
„Spodziewałem się ruchliwej końcówki, ale remis nie jest dla nas satysfakcjonujący. Nasza gra była zbyt szarpana. Choć walczyliśmy do ostatniej minuty, oczekujemy od siebie wyższego poziomu” 15.
Merlin Polzin, trener HSV:
„Z jednej strony cieszymy się, że postawiliśmy się faworytowi, ale tracąc gola w doliczonym czasie pozostało rozczarowanie. To pokazuje, że musimy być skoncentrowani do ostatniego gwizdka”.
TSG 1899 Hoffenheim – RB Leipzig 3:1
Przebieg meczu
Początek spotkania należał zdecydowanie do zespołu z Lipska, który już w 9. minucie wyszedł na prowadzenie po trafieniu Yana Diomandé. Hoffenheim jednak niemal natychmiast odpowiedziało – Albian Hajdari w 20. minucie zdobył swoją pierwszą bramkę w Bundeslidze, dobijając piłkę z bliskiej odległości.
Mecz nabrał tempa, a gospodarze po jednej z dynamicznych akcji zdobyli drugiego gola – dokładne dośrodkowanie Vladimira Coufala umożliwiło Timowi Lemperle zdobycie bramki głową w 38. minucie, co potwierdził jeszcze VAR. RB Lipsk był groźny po przerwie – słupek uratował Hoffenheim po groźnym strzale Davida Rauma. Mimo przewagi w posiadaniu piłki i statystycznej dominacji Lipska, gospodarze zakończyli mecz efektowną kontrą w 79. minucie – Grischa Prömel ustalił wynik na 3:1. Było to czwarte z rzędu zwycięstwo Hoffenheim, natomiast dla Lipska pierwsza porażka od inauguracyjnej klęski z Bayernem 16 17 18 19.
Kluczowe momenty
- 9’ – Diomandé (Lipsk) na 0:1,
- 20’ – Hajdari (Hoffenheim) na 1:1,
- 38’ – Lemperle (Hoffenheim) na 2:1,
- 47’ – słupek Rauma (Lipsk),
- 79’ – Prömel (Hoffenheim) na 3:1.
Strzelcy:
- Hoffenheim: Albian Hajdari 20’, Tim Lemperle 38’, Grischa Prömel 79’
- RB Leipzig: Yan Diomandé 9’
Wypowiedzi po meczu
Marcel Schäfer, sportowy szef RB Lipsk:
„Za dużo reagowaliśmy, za mało kreowaliśmy. Nie nawykłem do tak mało wyrazistej gry naszego zespołu. Musimy natychmiast wyciągnąć wnioski” 18.
Trener Hoffenheim, Christian Ilzer:
„Odpowiedzieliśmy doskonałą reakcją na straconą bramkę, to pokazuje siłę charakteru tego zespołu. Wygrana z takim rywalem jest bardzo cenna”.
Borussia M’gladbach – 1. FC Köln 3:1
Przebieg meczu
Derby Renu zawsze są szczególnymi wydarzeniami w kalendarzu Bundesligi. Mecz na Borussia-Park stał pod znakiem odrodzenia gospodarzy, którzy od początku byli zespołem bardziej ofensywnym. W samej końcówce pierwszej połowy Philipp Sander, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym, otworzył wynik precyzyjnym strzałem. Decydujące momenty przyszły jednak po przerwie – VAR przyznał Gladbach rzut karny za zagranie ręką (61’), a Kevin Diks zamienił okazję na drugiego gola.
Kilkadziesiąt sekund później, po szybkiej kontrze, Franck Honorat wyłożył piłkę Harisowi Tabakoviciowi, który podwyższył na 3:0. Goście byli w szoku; mimo przewagi w posiadaniu piłki (64%) długo nie byli w stanie znaleźć drogi do bramki – dopiero w doliczonym czasie Gian-Luca Waldschmidt, również z rzutu karnego, zmniejszył rozmiary porażki 20 21 22 23 24.
Kluczowe momenty
- 45+2’ – Sander na 1:0 (Gladbach),
- 61’ – Diks na 2:0 (karny dla Gladbach),
- 64’ – Tabaković na 3:0 (Gladbach),
- 90+2’ – karny Waldschmidta (Köln) na 3:1.
Strzelcy:
- Borussia M’gladbach: Philipp Sander 45+2’, Kevin Diks 61’, Haris Tabaković 64’
- FC Köln: Gian-Luca Waldschmidt 90+2’ (karny)
Wypowiedzi po meczu
Trener Gladbach, Eugen Polanski:
„To była nasza pierwsza seria dwóch kolejnych wygranych od bardzo długiego czasu. Derby rządzą się swoimi prawami, ale dziś to my narzuciliśmy styl i tempo gry. Zasłużone zwycięstwo” 22.
Franck Honorat, zawodnik Gladbach (wybrany na gracza meczu):
„Intensywność i pressing z naszej strony przyniosły efekty. Jestem dumny, że mogłem pomóc drużynie także przy asyście”.
SC Freiburg – FC St. Pauli 2:1
Przebieg meczu
Starcie Freiburga z beniaminkiem z Hamburga dostarczyło kibicom wielu zwrotów akcji. Gospodarze dominowali w posiadaniu piłki (aż 66%) i przeprowadzali składne akcje. W 40. minucie Yuito Suzuki otworzył wynik mocnym strzałem po przejęciu niedokładnego wybicia obrońcy St. Pauli. Już pięć minut po przerwie Maximilian Eggestein podwyższył prowadzenie Freiburg, ustalając przez kilka minut ton gry.
Goście nie zamierzali się jednak poddawać. W 69. minucie Louis Oppie odpalił strzał z dystansu, dając St. Pauli nadzieję. Gospodarze utrzymali prowadzenie głównie dzięki dobrej organizacji w defensywie oraz znakomitym interwencjom bramkarza Atubolu. Kluczowa okazała się mądra gra taktyczna, zwłaszcza w ostatnich minutach – Freiburg potwierdził, że mimo braku spektakularnych wyników, zespół Schustera potrafi punktować w domu 25 26 27 28.
Kluczowe momenty
- 40’ – gol Suzuki (Freiburg),
- 50’ – Eggestein (Freiburg),
- 69’ – Oppie (St. Pauli).
Strzelcy:
- SC Freiburg: Yuito Suzuki 40’, Maximilian Eggestein 50’
- FC St. Pauli: Louis Oppie 69’
Wypowiedzi po meczu
Trener Julian Schuster (Freiburg):
„Cieszy mnie reakcja zespołu po remisie w poprzedniej kolejce. St. Pauli to wymagający przeciwnik, ale dzięki determinacji i organizacji dowieźliśmy prowadzenie, nawet jeśli nie uniknęliśmy nerwowej końcówki”.
Louis Oppie (St. Pauli):
„Po strzale kontaktowym poczuliśmy, że możemy coś jeszcze wywalczyć. Ale Freiburg był konsekwentny w obronie”.
VfB Stuttgart – FC Augsburg 3:2
Przebieg meczu
Pojedynek w Stuttgarcie rozwinął się dynamicznie już od pierwszych minut. Goście niespodziewanie objęli prowadzenie w 8. minucie po precyzyjnej akcji wykończonej przez Fabiana Riedera. Stuttgart odpowiedział dość szybko – w 18. minucie Maximilian Mittelstädt wyrównał z rzutu karnego. Chwilę później Han-Noah Massengo trafił dla Augsburga (26’), przez co gospodarze musieli gonić wynik.
Jeszcze przed przerwą Deniz Undav wyrównał stan rywalizacji (39’), a kluczowy moment meczu nastąpił w 80. minucie, kiedy Undav ponownie znalazł sposób na pokonanie bramkarza gości. Dla Stuttgartu było to szóste zwycięstwo w sezonie i pokaz dobrej gry ofensywnej. Obie drużyny wykonywały dużo dośrodkowań, nie brakowało walki fizycznej oraz emocji, zwłaszcza w końcówce. Augsburg po raz kolejny postawił się faworytowi, ale znów został bez punktów 29 30 31 32.
Kluczowe momenty
- 8’ – Rieder (Augsburg) na 0:1,
- 18’ – Mittelstädt (r. karny, Stuttgart) na 1:1,
- 26’ – Massengo (Augsburg) na 1:2,
- 39’ – Undav (Stuttgart) na 2:2,
- 80’ – Undav (Stuttgart) na 3:2.
Strzelcy:
- VfB Stuttgart: Maximilian Mittelstädt 18’ (karny), Deniz Undav 39’, 80’
- FC Augsburg: Fabian Rieder 8’, Han-Noah Massengo 26’
Wypowiedzi po meczu
Sebastian Hoeneß, trener Stuttgartu:
„Podobała mi się reakcja drużyny po straconych golach. Nie zamierzaliśmy się załamać, atakowaliśmy konsekwentnie i wygraliśmy dzięki zespołowemu wysiłkowi. W takich meczach buduje się charakter”.
Fabian Rieder (Augsburg):
„Dobra pierwsza połowa, ale niestety w drugiej zabrakło nam pewności siebie. Musimy lepiej zamykać mecze”.
Eintracht Frankfurt – 1. FSV Mainz 05 1:0
Przebieg meczu
Ostatni mecz kolejki przyniósł zaciętą walkę, w której Eintracht Frankfurt był stroną aktywniejszą – oddał aż 14 strzałów (w tym 4 celne), podczas gdy Mainz nie zdołało zmusić bramkarza gospodarzy do interwencji. Mimo przewagi Frankfurt długo nie mógł się przebić przez dobrze zorganizowaną defensywę drużyny gości.
Decydujący cios padł dopiero w 80. minucie. Ritsu Doan wykorzystał podanie młodego Collinsa i pewnym strzałem zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Na ostatnie minuty goście rzucili wszystko na atak, ale nie byli w stanie stworzyć poważniejszego zagrożenia. Dla Eintrachtu jest to szczególnie cenne zwycięstwo, bo zespół Dino Toppmöllera trzyma kontakt z czołówką tabeli 33 34 35.
Kluczowe momenty
- 80’ – Doan (Eintracht Frankfurt) na 1:0.
Strzelcy:
- Eintracht Frankfurt: Ritsu Doan 80’
- FSV Mainz 05: brak
Wypowiedzi po meczu
Dino Toppmöller, trener Eintrachtu:
„Liczą się tylko trzy punkty, choć gra nie była płynna. Zespół pokazał cierpliwość i odporność. O to chodzi w takich spotkaniach”.
Bo Henriksen, trener Mainz:
„Długo dobrze broniliśmy, ale czasem brakuje szczęścia. Takie mecze, w których jedna akcja decyduje o wszystkim, są bardzo bolesne”.
Tabela podsumowująca wyniki i kluczowych strzelców
| Mecz | Wynik | Strzelcy |
|---|---|---|
| Werder Brema – VfL Wolfsburg | 2:1 | Stage 83’, Mbangula 90+4’ – Svanberg 28’ |
| Union Berlin – Bayern Monachium | 2:2 | Doekhi 27’, 83’ – Díaz 38’, Kane 90+3’ |
| Bayer Leverkusen – 1. FC Heidenheim | 6:0 | Schick 2’, 22’, Hofmann 16’, Poku 27’, Maza 45+1’, 53’ |
| Hamburger SV – Borussia Dortmund | 1:1 | Chukwuemeka 64’ – Königsdörffer 97’ |
| Hoffenheim – RB Leipzig | 3:1 | Hajdari 20’, Lemperle 38’, Prömel 79’ – Diomandé 9’ |
| Borussia M’gladbach – 1. FC Köln | 3:1 | Sander 45+2’, Diks 61’ (k.), Tabaković 64’ – Waldschmidt 90+2’ (k.) |
| SC Freiburg – FC St. Pauli | 2:1 | Suzuki 40’, Eggestein 50’ – Oppie 69’ |
| VfB Stuttgart – FC Augsburg | 3:2 | Mittelstädt 18’ (k.), Undav 39’, 80’ – Rieder 8’, Massengo 26’ |
| Eintracht Frankfurt – 1. FSV Mainz 05 | 1:0 | Doan 80’ – brak |
W tej kolejce najsilniejsze wrażenie pozostawiły wysokie zwycięstwo Leverkusen oraz remis Bayernu z Unionem, który przerwał znakomitą serię mistrza Niemiec.
Analiza rundy
Odbudowa formy i presja na trenerów
Wygrana Werderu nie tylko poprawiła nastroje w Bremie, ale też zwiększyła presję na trenera Wolfsburga Paula Simonisa, o którego posadzie coraz głośniej spekuluje się w Niemczech. Remis HSV z Dortmundem czy Stuttgartu z Augsburgiem pokazały, że tzw. średniacy są w stanie walczyć jak równy z równym z czołowymi ekipami.
Z kolei Union Berlin udowodnił, że potrafi grać na najwyższym poziomie z gigantem, jakim jest Bayern Monachium, któremu, mimo zdobycia punktu, po raz pierwszy w sezonie nie udało się wygrać.
Najbardziej pamiętne cytaty
- Paul Simonis (Wolfsburg): „Jeśli to ja jestem problemem, to z chęcią odejdę” – podkreślając wagę wyniku dla swojej przyszłości 4.
- Horst Steffen (Werder): „Chłopaki nie poddali się, walczyli do końca i zostali nagrodzeni.”
- Harry Kane (Bayern): „Union był dziś świetnie zorganizowany. Punkt cieszy, ale musimy poprawić początek meczu.”
- Vincent Kompany (Bayern): „Mamy materiał do analizy, ale duma z postawy zespołu w końcówce jest ogromna.”
- Jonas Hofmann (Leverkusen): „Była koncentracja i skuteczność. Druga połowa pozwoliła młodszym zawodnikom poczuć atmosferę.”
- Sebastian Hoeneß (Stuttgart): „Atakowaliśmy konsekwentnie i wygraliśmy dzięki zespołowemu wysiłkowi. W takich meczach buduje się charakter.”
Podsumowanie kolejki
Dziesiąta kolejka Bundesligi przyniosła znakomite widowiska pełne dramaturgii, goli w końcówkach, a także niespodzianek i wybuchów radości dla kibiców „mniejszych” klubów. Najwięcej powodów do świętowania mieli fani Leverkusen, który rozbił Heidenheim 6:0 i zasygnalizował gotowość do walki o najwyższe cele. Zapamiętamy też kanonadę w końcówkach w Bremie oraz szlagierowy remis Unionu z Bayernem, który zatrzymał marsz lidera.
Kolejka ta pokazała ponownie wyrównanie rozgrywek i potwierdziła, że każdy zespół jest w stanie sprawić niespodziankę. Pomimo tego, Bayern oraz Borussia Dortmund pozostają faworytami do walki o Mistrzostwo Niemiec, jednak walka o europejskie puchary i utrzymanie nabiera rumieńców, co zwiastuje kolejne fascynujące rundy Bundesligi.


Dodaj komentarz